Żółtym busem na gale do Radomia.

Gala bokserska

Żółtym busem na gale do Radomia.

To zdjęcie nie zostało poddane żadnej obróbce.

 

Wybór godziny wyjazdu ekipy „Warszawskiego Boksu” do Radomia, nie był przypadkowy.

To właśnie o godzinie 18:30 rozpoczynają się treningi w poniedziałki, środy i piątki.

Podróż zapowiadała się na nielada wyzwanie a organizmy naszych wychowanków instynktownie właśnie na tą godzinę  ustawione są, by osiągać maksymalne moce przerobowe, niczym Elektrownia Siekierki w styczniu.
Wielu niedoświadczonych pięściarzy, którzy zapewne zostaną niedługo już trenerami personalnymi bądź fotografami, prezentowała niespodziewanie wysoki poziom wiedzy z zakresu dietetyki i żywienia oraz regeneracji i ich zastosowania w sporcie.

Szybko przeprowadzono profesjonalną odnowę biologiczną pasażerów podając napoje izolacyjne stosowane często w lecznictwie.
Wszystko powinno mieć swoją metodykę, dlatego też Michał znany podróżnik dokonał przymusowej relokacji podróżników na odpowiednie tereny 17 osobowego busa. System 3-3-3-3-3 podczas podróży w znacznym stopniu ułatwił dostarczanie płynów do wszystkich pasażerów bez stewardes.
Zbiornik wodny został umieszczony na tyle busa gdzie M. z T. i X88 piastowali stanowiska dietetyków dostosowujących mikstury do potrzeb uczestników wycieczki.
M. i S. nowi członkowie ekipy WB, należeli do osób ostrożnych nie chcących zwierać znajomości z obcymi. Integracją nowych osobników zajął się P. nauczyciel wychowania fizycznego, fascynata siatkówki, czynny zawodnik tenisa stołowego.

Jest  on także profesjonalistą z zakresu psychologii.

Opowiadając anegdotę o życiu wiewiórek wzbudził zaufanie oraz sympatię osób wyalienowanych.

Administrator Bokser