Tyson Fury ogłosił, że wraca z emerytury. Szczerze? Człowiek już dawno zgubił rachubę, bo Fury wielokrotnie zapowiadał koniec kariery, by po chwili zmieniać zdanie. Trochę jak bohater Psikuty bez „S” ze znanego filmu Chłopaki nie płaczą – który swojej narzeczonej obiecywał złote góry, a rzeczywistość wyglądała zupełnie inaczej.
Wracając jednak do sedna mimo wszystko miło będzie zobaczyć Tysona ponownie w ringu. Niezależnie od sympatii czy antypatii, trzeba przyznać jedno: Fury potrafi podnieść temperaturę każdej gali. Wzbudza ogromne zainteresowanie, często swoimi absurdalnymi i kontrowersyjnymi wypowiedziami, ale też nie da się zaprzeczyć jego sportowym osiągnięciom.
W końcu to on pokonał Kliczko i sięgnął po mistrzostwo świata w wadze ciężkiej. Z drugiej strony długo unikał walki z Usykiem, mimo głośnych zapewnień, że bez problemu by go ograł. Gdy w końcu doszło do starcia, rzeczywistość brutalnie zweryfikowała te deklaracje.
No i teraz pytanie: czy faktycznie mamy szansę znów zobaczyć go w ringu? Jeśli tak, to z kim?
Dla wielu kibiców najciekawszym scenariuszem byłaby bez wątpienia walka z Joshua – starcie dwóch brytyjskich gigantów, które od lat elektryzuje fanów boksu.
Czy Fury wróci na dłużej, czy to tylko kolejny medialny zwrot akcji? Jedno jest pewne – jeśli znów wejdzie między liny, cały bokserski świat będzie patrzył właśnie na niego. 🥊🔥
Przygotował : Michał Prusak
