Po sukcesach Julii Szeremety można spotkać zarówno słowa uznania, jak i krytyczne komentarze. Czy oznacza to, że fala krytyki rzeczywiście stała się większa? Moim zdaniem niekoniecznie.
Wraz z rosnącą popularnością sportowca rośnie również liczba opinii. Im więcej osób śledzi jego występy, tym więcej pojawia się komentarzy zarówno pozytywnych, jak i negatywnych. To naturalna konsekwencja rozpoznawalności.
Warto zwrócić uwagę na badanie opublikowane w 2019 roku na łamach prestiżowego czasopisma Proceedings of the National Academy of Sciences (PNAS). link do źródła. Naukowcy przebadali ponad 1000 uczestników z 17 krajów, analizując ich reakcje na pozytywne i negatywne materiały informacyjne. Wyniki pokazały, że przeciętnie badani silniej reagowali na informacje negatywne niż pozytywne. W psychologii zjawisko to określane jest mianem negativity bias.
Badanie nie dotyczyło komentarzy w mediach społecznościowych ani Julii Szeremety. Pokazuje jednak, że negatywne treści mogą przeciętnie wywoływać silniejsze reakcje niż pozytywne. Być może właśnie dlatego w internetowych dyskusjach kilka krytycznych komentarzy potrafi zwrócić naszą uwagę bardziej niż wiele słów wsparcia.
Dla mnie Julia Szeremeta jest symbolem odrodzenia polskiego boksu olimpijskiego. Jej osiągnięcia pokazały, że również z Polski można dojść do światowej czołówki. Oczywiście sukces Julii Szeremety nie jest wyłącznie jej zasługą. Na rozwój każdego sportowca wpływa wiele osób trenerzy, sztab szkoleniowy, klub, struktury Polskiego Związku Bokserskiego oraz całe otoczenie, które towarzyszy zawodnikowi przez lata. To jednak temat na osobny artykuł.
W przypadku Julii Szeremety warto spojrzeć przede wszystkim na jej dotychczasowy dorobek sportowy. To on najlepiej pokazuje, jaką pozycję wypracowała sobie w boksie olimpijskim. Jej osiągnięcia mówią same za siebie, a styl walki sprawił, że przyciągnęła uwagę wielu kibiców i ponownie wzbudziła zainteresowanie boksem olimpijskim w Polsce.
Na koniec wróćmy do pytania z tytułu.
Czy Julia Szeremeta jest przereklamowana?
Moja odpowiedź jest prosta.
Nie.
Jest po prostu bardzo dobrym sportowcem, którego warto oceniać przez pryzmat całego dorobku, a nie jednej walki.
- Przygotował – Michał Prusak
